18.09.2018

Rozbudowa Gemini Park Tarnów wciąż jest jednym z priorytetów galerii

ZOBACZ WIĘCEJ

Inwestycje

Nowa siedziba na 20-lecie firmy ESPES

500 mkw. części produkcyjnej, 160 mkw. powierzchni biurowej oraz 70 mkw. części socjalnej – tak będzie wyglądał nowy budynek firmy ESPES, który powstaje z okazji 20-lecia spółki.

Spowolnienie aktywności inwestycyjnej na rynku nieruchomości komercyjnych w Europie

Wg Savills, w I połowie br. wolumen transakcji inwestycyjnych na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych wyniósł ponad 97 mld euro.

Globalworth osiąga 135% wzrost przychodu operacyjnego netto (NOI)

W ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku Globalworth, wiodący inwestor nieruchomości biurowych w Europie Środkowej i Wschodniej, zwiększył rozmiar swojego portfolio w Rumunii i Polsce do 920,000 mkw. powierzchni najmu brutto.

Ghelamco Poland wyróżnione tytułem Office Trendsetter of the Year w rankingu Book of Lists

Firma Ghelamco Poland otrzymała prestiżową nagrodę w dorocznym rankingu biznesowym „Book of Lists”.

W Tarnowie nie milkną głosy dotyczące zablokowanej rozbudowy Gemini Park Tarnów. Opowiada o niej Zbigniew Nowak, dyrektor Gemini Park Tarnów.

Gemini Park Tarnów zyskuje klientów, a najemcy zarabiają. Co wpływa dziś na sukces obiektu? Co tak bardzo przyciąga klienta?

Zbigniew Nowak: Jest kilka czynników, które sprawiają, że centrum handlowe jest dostrzegane i cenione przez klienta. Jednym z kluczowych elementów jest atrakcyjna, dopasowana do regionu oferta, która od lat jest świadomie budowana i rozbudowywana. Obserwujemy nasz lokalny i regionalny rynek, poznajemy konsumentów, obserwujemy także ofertę, którą już stworzyliśmy. Monitorując np. obroty najemców, jesteśmy w stanie ocenić, jaki segment oferty cieszy się największą popularnością, jakie marki najchętniej wybierają nasi klienci i które sklepy są odwiedzane. Jest to wskazówką, w którym kierunku się rozwijać i co ulepszać. Mając takie solidne dane, możemy więc reagować na potrzeby klientów i tworzyć ofertę dopasowaną do wymagań, jakie stawia przed nami klient i rynek.  W efekcie na naszą ofertę składają się dziś w głównej mierze takie marki, jakich oczekują klienci. Co więcej, ofertę wypełniają sklepy dopasowane do portfela naszych odwiedzających. To zachęca do odwiedzin, skłania także do powrotów. Zyskują na tym także najemcy, bo powstaje równowaga pomiędzy tym, co oferują, a tym, co chcą znaleźć w galerii konsumenci.  Poza tym jesteśmy galerią bardzo czytelną – z rozpoznawalną i popularną ofertą, jak również z jasnym i przyjaznym układem obiektu. Nawet podczas pierwszej wizyty nie sposób się u nas zgubić. Jasny plan sklepów sprawia, że klient szybko zapamiętuje interesujące go lokale. W efekcie tego wracając na kolejne zakupy nie czuje się u nas zagubiony.  To sprawia, że galeria odbierana jest jako obiekt przyjazny, idealny zarówno na szybkie zakupy solo, jak i na wielogodzinny shopping z rodziną. Ten pozytywny odbiór potęgują także inne elementy, jak np. udogodnienia na parkingu, w postaci systemu wskazującego wolne miejsca postojowe, czystość obiektu, poczucie bezpieczeństwa, itp. Wiemy, że w Tarnowie muszą obowiązywać standardy doskonale znane z dużych, wielkomiejskich galerii np. w Krakowie czy Warszawie.

To chyba jednak nie wszystko? Ostatnie wyniki mówią o znacznym wzroście klientów spoza Tarnowa. To już ponad 60 proc. odwiedzających?

Z.N.: Tak, ten odsetek rośnie. Istotne jest tutaj nasze położenie. Galeria znajduje się idealnie pośrodku swoistego rombu, u wierzchołków, którego znajdują się Kraków, Rzeszów, Kielce i Nowy Sącz. W promieniu ok. 80 km, nie ma drugiej tak dużej galerii handlowej, mającej tak szeroką ofertę. To unikalne w skali kraju położenie sprawia, że przyciągamy dziś nie tylko mieszkańców Tarnowa, ale także mieszkańców kilkudziesięciu miejscowości, w promieniu nawet godziny drogi od galerii. Szacujemy, że w naszej bezpośredniej strefie oddziaływania jest dziś już ponad pół miliona osób, a nasz system parkingowy potwierdza, że klienci przyjeżdżają do nas z obszaru, który zamieszkuje ok. 1,2 mln osób.

Tym, klientom, którzy robią tutaj zakupy oferta Gemini Park wystarcza? Czy może wciąż podnoszą się głosy o rozbudowie obiektu wśród klientów?

Z.N.: Oczywiście apetyt rynku rośnie, bo i sam klient się zmienia, młodnieje. Tarnowianie są mobilni, podróżują, widzą, jak wyglądają galerie w większych miastach i chcą mieć taką samą u siebie, na miejscu. W 2016 roku przeprowadziliśmy pozytywną kampanię informacyjną wśród mieszkańców, dotyczącą potencjalnej rozbudowy. Towarzyszyła jej ankieta. Aż 43 tys. osób opowiedziało się za pomysłem, aby rozbudować Gemini Park Tarnów.  Mieszkańcy miasta oraz regionu dostrzegli wiele pozytywów płynących z takiej inwestycji, w tym m.in. nowe miejsca pracy czy nowe marki, niedostępne dotąd w Tarnowie. Jednocześnie wskazali nam także kierunki rozwoju, bo zapytaliśmy, czego oczekiwaliby od nowego obiektu. Odpowiedź była jasna i dość jednoznaczna. Mieszkańcy regionu chętnie widzieliby w galerii więcej sklepów z modą, zwłaszcza z modą damską. Wśród marek, które typowali ankietowani znalazły się m.in. Zara, H&M, Bershka, Pull&Bear, New Yorker, TK Maxx. Mieszkańcy oczekują także od galerii więcej rozrywki, z kinem na czele. Rozbudowy oczekują także nasi obecni najemcy. Wielu z nich chętnie powiększyłaby lokale, przenosząc się ze sklepów mających np. 60 – 80 m kw., do takich mających 120-250 m kw. Pozwoliłoby im to na rozwój działalności, ale także – co najważniejsze dla klienta i rynku – rozszerzenie oferty. Widzimy więc optymizm zarówno na rynku, jak i wśród naszych partnerów biznesowych.

Ten optymizm jednak nie udziela się władzom. Od 2016 roku Rada Miasta Tarnowa blokuje rozbudowę. Dlaczego?

Z.N.: Argumenty są głównie niemerytoryczne, nieracjonalne i demagogiczne. Miasto doskonale wie, że na rozbudowie zyska i to w wielu wymiarach. Większy Gemini Park to więcej miejsc pracy, zwłaszcza dla młodych. To także dalszy rozwój miasta, to również znacznie większe wpływy do miejskiej kasy, zwłaszcza z tytułu podatku od nieruchomości, którego głównym dysponentem jest samorząd. Rozbudowy chcą także sami mieszkańcy, również ci z otaczających galerię osiedli, traktujący Gemini Park jak dobre sąsiedztwo.

Rada Miasta jednak nie przyjmuje tych argumentów, pomija także wyraźny głos mieszkańców. To nie racjonalne, bo radni 100-tysięcznego miasta wyrzucają dziś do kosza opinię 43 tys. swoich obywateli, narzekają na brak inwestycji, a jednocześnie blokują możliwość rozwoju polskiemu inwestorowi. Nie jesteśmy tego w stanie pojąć. Tymczasem galeria działa już blisko 10 lat, podczas których nakręciła ruch w mieście. Uważam też, że swoją obecnością dopełniła ofertę handlową, skupioną na kilku ulicach położonych w zabytkowym centrum miasta oraz miała istotny wpływ na postrzeganie Tarnowa jako centrum regionu.

Żałujemy, że Rada Miasta Tarnowa nie bierze wzoru z innych miast podobnej wielkości, które potrafią się dynamicznie rozwijać i za cel stawiają sobie pomoc inwestorom. Przykładem mogą być Tychy, w których niedawno z sukcesem otworzyliśmy trzecie centrum handlowe Gemini Park. Bardzo chcielibyśmy, aby tak piękne miasto z ogromnym potencjałem ludzkim rozwijało się na miarę oczekiwań jego mieszkańców, a naszych klientów.

Niezależnie od powyższych sytuacji, jesteśmy otwarci na dialog oraz współpracę ze wszystkimi. Rozmowy z miastem wciąż trwają. Projekt rozbudowy jest gotowy, pomysły leżą na stole. Mało tego, pojawiają się co chwilę nowe, alternatywne, dostosowywane na bieżąco do sytuacji oraz tego, czego chcą od nas mieszkańcy. A ci nas popierają, więc walczymy dalej o rozbudowę.

Jaki miałby być nowy Gemini Park?

Z.N.: Przede wszystkim większy i z ciekawą elewacją, wykorzystującą elementy zieleni. Chcemy, aby Gemini Park był obiektem przyjaznym dla środowiska i dla klientów, którzy znajdą tutaj pełną ofertę handlową, ale także rozrywkę i strefę relaksu.  Myślimy także o wykorzystaniu nowoczesnych technologii, które ułatwią zakupy i umilą pobyt. Priorytetem jest też przyjazność obiektu, czyli rozwój tej koncepcji, która już dziś jest obecna.

Mówiąc wprost, planujemy galerię, która będzie obiektem na miarę ambitnego Tarnowa, stolicy regionu.

Konkretnie, nasze plany przewidują powiększenie centrum handlowego maksymalnie o ok. 30 tys. m kw. najmu, z zastrzeżeniem, że plany te zostałyby zweryfikowane przez potrzeby rynku. Na pewno patrząc na naszą lokalizację w regionie, widzimy możliwości, aby stać się jednym z liderów małopolskiego handlu. Zakładamy, że spore zmiany zaszłyby także w naszej ofercie. Nasi dotychczasowi najemcy mogliby znacznie powiększyć swoje sklepy, pojawiłyby się także nowe marki, zwłaszcza odzieżowe „sieciówki”, na których nam oraz klientom najbardziej zależy. Rozbudowa umożliwiłaby także rozwój oferty rozrywkowej, w tym otwarcie wielosalowego, nowoczesnego i markowego kina. Dodatkowa powierzchnia galerii zwiększyłaby także zainteresowanie obiektem dużych, zagranicznych marek. 

Galeria jednak mimo to zmienia się, w ramach, w których dziś funkcjonuje?

Z.N.: Tak, musimy iść z duchem czasu, szukać szans na rozwój, sięgając np. po nasze rezerwy. Stale analizujemy ruch i wykorzystanie parkingu, pracując nad jego powiększeniem oraz dostępnością dla klientów. Powiększamy także wybrane sklepy, głównie poprzez relokacje najemców. Staramy się wykorzystać każdą możliwą przestrzeń, aby ulokować tam dodatkowe funkcje. Wprowadzamy także nowe marki. W ostatnich miesiącach np. Pepco, Triumph czy Rebel Elektro. Wspólnie z renomowanym biurem architektonicznym pracujemy nad koncepcją rozwoju, zakładającą lepsze wykorzystanie istniejących w budynku powierzchni. Niestety taki rozwój w gorsecie ograniczeń narzuconych przez Radę Miasta nie jest skalą, która nas interesuje i której oczekuje także od nas klient.

No właśnie  - klient.  Kim jest dziś osoba robiąca zakupy w Gemini Park i czy słusznie należy patrzeć na nią przez pryzmat Polski „B”, z jaką bywa utożsamiany Tarnów?

Z.N.: To bardzo krzywdzące porównanie i niemające nic wspólnego z rzeczywistością. Klient Gemini Park, czyli ten z Tarnowa, ale także z ościennych miast, jest dziś bardzo aspiracyjny. Oczekuje od obiektu nowoczesnej, wielkomiejskiej oferty, jednym słowy - galerii bez kompleksów, w której dobrze się poczuje. Co ciekawe, to także klient coraz zamożniejszy, mający w portfelu nadwyżkę pieniądza, którą chętnie wyda na zakupy i to niekoniecznie na promocjach. Wiekowo, jest to także klient coraz młodszy, a przez to otwarty na zmiany i nowości, chłonący modę.